niedziela, 18 lutego 2018

W czerni i ...czerwieni z białymi elementami.

Dzień dobry!!
Prawie bym zapomniała. A to wszystko przez rozciągnięty czas związany z moim chorowaniem. Wiem, ostatnie moje posty często ten wątek w sobie mają, ale nic nie poradzę. Troszkę zaległości mam  przez wiadomo co...Zapraszam WAS do obejrzenia kolejnej pracy!!

Dobrze, żeby nie przedłużać.
Obiecuje, że dziś będzie krótko, bez zbędnych wstępów.Uwaga, uwaga -   dzisiaj chciałabym zaprezentować  notes, który został dla pewnej Sylwii.Notes wyjątkowy ponieważ pokusiłam się o mocne połączenie czerni i czerwieni, dwóch kolorów, które zawsze pasują do siebie i robią wrażenie. Ja je lubię, może dlatego, że sama jestem brunetką i lubię czarne i czerwone dodatki. Ale powiem Wam, że nie posiadam takiego notesu dla siebie. A szkoda.... Często jest tak, że robię coś dla kogoś, samej tej rzeczy nie posiadając. Tak jest  w przypadku notesika, który zobaczycie poniżej.

Notes robiło mi się bardzo dobrze, ponieważ miałam na niego plan. Tak. I głównym bohaterem tego planu było foamiran, czyli specjalna pianka, z której wykonałam kwiatki.Lubie foamiran, lubię ekspreymentować z nim.I choć wiem, że jeszcze przede mną dużo pracy, to sama zabawa z pianką daje mi wiele radości. 
Wspomniany foamiran był pierwotnie w kolorze czystej bieli. Ale postanowiłam go delikatnie zabarwić pastelami olejnymi. Pod wpływem ciepła gorącego żelazka pianka się skurczyła i nabrała ciepłej barwy... 
Zobaczcie z bliska kwiaty. Jestem z nich bardzo zadowolona!
 W rzeczywistości są dużo delikatniejsze. Tutaj można zobaczyć jak przepięknie się połączyły kolory. Aby nie było zbyt koralowo dodałam kwiatuszki kwiaty jabłoni w kolorze delikatnej brzoskwini. Gdzieniegdzie wśród bukietu pojawiły się drewniane-sklejkowe motylki, które idealnie wpasowały się w całość kompozycji.
 Nie odeszłąm od moich ulubionych róż, ale to nie one dzisiaj grały "pierwsze skrzypce".

 Uwielbiam kwiaty, myślę, że będę starała się jeszcze wykonywać je w innych kolorach. Zachęcam Was mocno do takiej zabawy. tylko od razu mówię...paluchy bolą od skręcania pianki, ale wierzcie mi..warto!!


 I na koniec jeszcze jedno spojrzenie na całość.
Nie wspominałam wcześniej o białych elementach, które znajdują się na notesie. Są to gipsowe narożniki Primy, oraz białe, malutkie różyczki. Początkowo myślałam, że narożniki będą zbyt duże do całości projektu, ale myślę, że są tak oryginalne i tak wyjątkowe, że idealnie pasują mimo, że są spore.

Notes Sylwii spisuje się na medal, wiem, ze jest z niego zadowolona. Też bym była. Myślę, że jeszcze nie jeden raz wrócę do tej kolorystyki bo bardzo mi się podoba.

Uściski dla Was!!! I dziękuję za pamięć. Pozdrawiam!
K.

3 komentarze:

  1. Cudowny notesik Kasiu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę przepiękna kartka, cudne kolory. Bardzo mi się podoba. :)

    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się kolorystyka notesu. Napracowałaś się przy nim, ale warto było, no i się podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za wszelkie komentarze. Ciesze się,że został ślad po Tobie drogi czytelniku:))

Jeśli podoba Ci się mój blog dodaj go proszę do obserwowanych, będzie mi miło.

Pamiętaj jednak i uszanuj moją prośbę - nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęć i treści na innych stronach internetowych.